O czym jest ta książka?

Oswoić narkomana… ​to szczera, bezkompromisowa i pełna empatii rozmowa terapeuty Roberta Rutkowskiego z dziennikarką Ireną Stanisławską, która obala mity na temat uzależnień i współuzależnienia. Autor pokazuje, że narkomania czy alkoholizm rzadko są jedynie efektem „słabej woli”, a stanowią głęboki krzyk rozpaczy, próbę zagłuszenia wewnętrznego cierpienia i ucieczkę przed bolesną rzeczywistością. Książka uczy, jak przestać walczyć z samym uzależnionym, a zacząć stawiać zdrowe granice, rezygnować z destrukcyjnej kontroli i zrozumieć mechanizmy mechanizmów obronnych, które trzymają człowieka w uścisku nałogu. ​


Z mojej perspektywy…

Nałóg to zawsze wierzchołek góry lodowej – zewnętrzny objaw głębokiego wewnętrznego rozdarcia i braku struktury zdolnej utrzymać trudne emocje. Rutkowski doskonale punktuje mechanizmy współuzależnienia, co w gabinecie pomaga mi pracować nad uświadamianiem pacjentom, jak ich próby kontrolowania innych nieświadomie podtrzymują destrukcyjne cykle. To lektura, która uczy bezwzględnej szczerości wobec własnych deficytów i przypomina, że prawdziwa zmiana zaczyna się tam, gdzie kończy się udawanie, że problemu nie ma.


Zachęcam do lektury, a tymczasm kilka cytatów:

Mózg woli obciążać winą kogoś z zewnątrz niż samego siebie. Kochaliśmy, a teraz nienawidzimy. To często spotykane zjawisko. I takie osoby usuwamy ze swojego życia. Całkowicie podświadomie, ponieważ człowiek nie lubi wyrzutów sumienia. My wyrzuty sumienia „mordujemy’ razem z ich obiektami.

(s. 140)