
Niewielka objętościowo, ale bardzo cenna, książka Christophera Bollasa Nim nadejdzie katastrofa. Psychoanaliza załamania psychicznego rzuca fundamentalne światło na dynamikę pracy z pacjentami, którzy wnoszą do gabinetu chroniczny opór, poczucie beznadziei czy tendencję do przerywania leczenia. Odbieram takie postawy pacjentów jako wynik ich wciąż przypominających o swoim istnieniu blizn po wcześniejszych załamaniach. W przeciwprzeniesieniu nierzadko odczuwam efekt ich nieświadomego projektowania własnych ran we mnie, co umożliwia mi lepsze rozumienie ich cierpienia. Sam kryzys nie jest destrukcyjnym efektem ubocznym terapii, lecz w sumie nieuniknionym „spotkaniem dwóch przeszłości” pacjenta: tej aktualnej, która wywołała załamanie, oraz tej zakorzenionej w dzieciństwie. To rodzaj poruszenia tego, co od lat zastałe, nieuświadomione i generujące kolejne kryzysy oraz budujące w pacjencie przekonanie o tym, że „takie ma życie”, taki los go spotyka i że nic już na to nie może poradzić. W bezpiecznej przestrzeni gabinetu, poprzez bieżące pomieszczanie i przekształcenie tych doświadczeń, możliwe staje się uzyskanie nowego – tym razem kontruktywnego – przeżycia.
Odwrócenie uwagi w postaci CBT/DBT spłyci self i na chwilę domknie pęknięcia, często ku uldze pacjenta, statystykom szpitala i władz, które dbają o to by self generowało jak najmniej kosztów, Jednak dla tych, którzy rozumieją załamanie jako głęboko ludzkie doświadczenie, odwracanie uwagi self od znaczeńjego kruchości prowadzi do szczególnej, nowej utraty. […] Ludzie w trakcie załamania nie potrzebują kogoś, kto będzie odwracał ich wzrok od świata wewnętrznego ku zeszytowi ćwiczeń do samopomocy; potrzebują zostać usłyszani z głębin self, które się im ukazują i tworzą ich kryzys.
(s. 9)
Wielu „seryjnych pacjentów” – ludzi stale poszukujących różnych form terapii – nosi blizny po złamaniu przez całe życie. Bywa, że osoby te sprawiają wrażenie depresyjnych, mających trudności w relacjach, problemy z motywacją i generalnie wykazujących nikłe zainteresowanie kulturowym użyciem obiektu. Zgłaszając się do terapeuty, często żywią głębokie przekonanie, że na pomoc jest już za późno albo mają nierealistyczne żądania, żeby terapia zadziałała natychmiast, po czym zawiedzeni porzucają leczenie lub przenoszą się od jednego terapeuyu do drugiego. W ten sposób projektują blizny po załamaniach w opuszczanych klinicystów, którzy intensywnie doświadczają porzucenia, skazania na życie z raną w self.
(s. 28)
Kiedy następuje załamanie, dochodzi do spotkania dwóch przeszłości: tej najbliższej, związanej z wydarzeniami, które zapoczątkowało kryzys oraz dzieciństwa pacjenta. Kondensacja kryztycznego wydarzenia, przypominająca tę charakterystyczną dla snów, chwieje self; dopiero dekonstrukcja w oparciu o swobodne skojarzenia oraz emocjonalne nasycenie odkrywają jego historię. W tym samym czasie niedawne doświadczenie komunikuje wielu etapom przeszłości self, że nadszedł czas wolności informacji i powstają połaczenia między świeżą przeszłością a dzieciństwem.
(s. 93)
Bez wątpienia w wielu przypadkach rozpoczęcie analizy powoduje, że wewnętrzna trauma rusza w kierunku psychicznego urzeczywistnienia i zrozumienia. Bez wątpienia też struktura procesu psychoanalicznego ma sprzyjać takiemu ujawnieniu, aby je pomieścić i przekształcić. Jednak sugestie jakoby to analiza powodowała kryzys trzeba uznać za błędne. Do załamania dojdzie bowiem tak czy inaczej, albo w ramach poruszającego działania realacji, albo gdy w życiu zewnętrznym pojawi się kolejny wstrząs.
(s. 97)
SPIS TREŚCI:
- Rozbite self
- Oznaki załamania
- Wskazówki
- Emily
- Anna
- Mark
- Historie i naznaczenie wsteczne
- Czas
- Doświadczenie emocjonalne
- Refleksja, wyjaśnienie i przepracowanie
- Zmiana psychiczna
- Wnioski
- Pytania
Bollas Ch., Nim nadejdzie katastrofa. Psychoanaliza załamania psychocznego, Wydawnictwo Fundament, 2022
