


O czym jest ta książka?
Książka Impas i interpretacja jest uznawana za jedno z najważniejszych dzieł w dorobku współczesnej psychoanalizy, w szczególności w obszarze pracy z pacjentami cierpiącymi na ciężkie zaburzenia osobowości i stany psychotyczne. Rosenfeld, przedstawiciel szkoły kleinowskiej, w sposób precyzyjny analizuje sytuacje, w których proces terapeutyczny zatrzymuje się, a relacja między pacjentem a terapeutą wchodzi w fazę „impasu”.
Kluczowe zagadnienia:
- Charakter impasu: Autor definiuje impas jako stan, w którym komunikacja terapeutyczna zostaje zablokowana przez nieświadome mechanizmy pacjenta, uniemożliwiające przyjęcie jakiejkolwiek interpretacji. Rosenfeld wskazuje, że impas nie jest wyłącznie „błędem” terapeuty, lecz złożonym zjawiskiem wynikającym z wewnętrznej struktury pacjenta.
- Analiza komunikacji: Książka kładzie ogromny nacisk na to, jak pacjenci wykorzystują proces komunikacji do „atakowania” lub paraliżowania zdolności analitycznych terapeuty. Autor szczegółowo omawia mechanizmy, w których pacjent nieświadomie dąży do zniszczenia znaczenia interpretacji, zamiast z nich korzystać.
- Rola interpretacji: Rosenfeld redefiniuje znaczenie interpretacji w pracy klinicznej. Dowodzi, że skuteczność interpretacji zależy od tego, czy terapeuta potrafi najpierw „przetrawić” przeniesione na niego destrukcyjne stany pacjenta, a następnie podać je w formie, która jest dla pacjenta bezpieczna i przyswajalna.
- Destrukcyjny narcyzm: Ważną częścią pracy jest opis destrukcyjnych aspektów narcyzmu. Autor analizuje, jak „części narcystyczne” osobowości pacjenta mogą tworzyć rodzaj „wewnętrznej mafii”, która aktywnie zwalcza zdrową część osobowości oraz więź z terapeutą, co prowadzi do utrwalenia impasu.
Publikacja ta jest kluczowym przewodnikiem dla terapeutów pracujących z pacjentami wykazującymi silne opory, stany wycofania lub tendencje do dewaluacji procesu terapeutycznego. Rosenfeld oferuje narzędzia pozwalające odróżnić „dobre” (rozwojowe) interpretacje od tych, które w obliczu silnego oporu mogą być przez pacjenta odczuwane jako ataki.
Z mojej perspektywy…
W mojej pracy psychoterapeutycznej często mierzę się z pytaniem o to, gdzie kończy się moje „ja”, a zaczyna „ja” pacjenta. Czytając Rosenfelda, utwierdzam się w przekonaniu, że najbardziej fundamentalne trudności w terapii wynikają z tego, że w procesie identyfikacji projekcyjnej te granice ulegają zatarciu. Często obserwuję, jak pacjent nie potrafi odróżnić swoich przeżyć od mojej obecności, a symbole, którymi się posługuje, stają się dla niego rzeczywistością, z którą nie potrafi wejść w relację. To doświadczenie rodzi we mnie potrzebę dużej pokory. Uczę się, że moja trafna interpretacja może być niekiedy dla pacjenta nie tyle pomocą, co źródłem głębokiego upokorzenia. Jeśli wyprzedzam jego wgląd w siebie, ryzykuję naruszenie jego integralności. Zrozumienie pacjenta staje się wtedy nie narzędziem zmiany, a formą opresji, dlatego tak ważne jest dla mnie wyczucie momentu, w którym mogę bezpiecznie podzielić się swoimi spostrzeżeniami, nie odbierając pacjentowi sprawstwa nad jego własnym procesem. Zastanawia mnie też, jak głęboko sięgają te mechanizmy. Intuicja Rosenfelda, że identyfikacja projekcyjna może mieć swoje źródło już w okresie prenatalnym, zmienia moją perspektywę na to, co przynoszą pacjenci. Widzę wtedy w ich cierpieniu echa bardzo wczesnych, nieświadomych przekazów płynących od otoczenia, które kształtowały ich sposób istnienia jeszcze przed narodzinami. Praca z impasem w terapii nie jest dla mnie porażką. To sygnał, że dotykamy najbardziej pierwotnych warstw psychiki. Zatrzymanie się w tym miejscu, z pełnym szacunkiem dla oporu pacjenta, bywa jedynym sposobem, by umożliwić procesowi terapeutycznemu dalszy ruch.
Polecam tę niełatwą i jednocześnie niezwykle wartościową lekturę!
Poniżej kilka wybranych przeze mnie cytatów:
W przypadki nadmiernej identyfikacji projekcyjnej zakłócona zostaje zdolność odróżniania self od obiektu. Skoro część self mylona jest z obiektem, to symbol (będący wytworem i jednocześnie funkcją self czy ego) myli się z przedmiotem, który ma symbolizować.
(s. 192)
Jednym z podstawowych problemów pojawiających się w terapii jest fakt, że pacjent może poczuć się upokorzony, gdy odnosi wrażenie, że analityk rozumie go lepiej, niż on sam rozumie siebie.
(s. 311)
[…] dopuszczam tu możliwość, że niektóre procesy identyfikacji projekcyjnej rozpoczynają się już w łonie matki. Mam na myśl, że płód może odbierać pewne zakłócające procesy umysłowe matki, komunikowane mu w sposób przypominający przebieg stanów psychosomatycznych.
(s. 189)
SPIS TREŚCI
Podziękowania
Część pierwsza – Wprowadzenie
1. Psychoanalityczne podejście do leczenia psychoz
Część druga – Wkład analityka w sukces bądź porażkę leczenia
2. Niektóre terapeutyczne i przeciwterapeutyczne czynniki obecne w stylu pracy analityka
3. Załamanie komunikacji między pacjentem a analitykiem
Część trzecia – Wpływ narcyzmu na zadanie analityka
4. Narcystyczna wszechmocna struktura charakteru: przypadek przewlekłej hipochondrii
5. Negatywna reakcja terapeutyczna u pacjentów narcystycznych
6. Destrukcyjny narcyzm i popęd śmierci
7. Problem impasu w leczeniu psychoanalitycznym
Część czwarta – Wpływ identyfikacji projekcyjnej na zadanie analityka
8. Identyfikacja projekcyjna w praktyce klinicznej
9. Identyfikacja projekcyjna a problem pomieszczania w analizie pacjentów psychotycznych i borderline
10. Inne trudności związane z pomieszczaniem identyfikacji projekcyjnej
11. Identyfikacja projekcyjna i psychotyczne przeniesienie w schizofrenii
12. Identyfikacja projekcyjna i trudności przeciwprzeniesieniowe w przebiegu analizy pacjenta schizofrenicznego
Część piąta – Wnioski
13. Dalsze refleksje: zmiany w teorii i technice psychoanalitycznej
Dodatek. O leczeniu stanów psychotycznych za pomocą psychoanalizy – ujęcie historyczne
Bibliografia
Rosenfeld H., Impas i interpretacja. Terapeutyczne i przeciwterapeutyczne czynniki w psychoanalitycznej terapii pacjentów nerwicowych, psychotycznych i borderline, Wydawnictwo Imago, 2012

