


Zazwyczaj idealizujemy macierzyństwo, oczekując od kobiet natychmiastowej transformacji i emocjonalnej magii, gdy tylko zachodzą w ciążę, a już na pewno w momencie, gdy urodzą swoje dziecko. W psychoterapii często niezbędnym jest demontowanie tego mitu.
W książce Matka, madonna, dziwka. Idealizacja i poniżenie macierzyństwa Estela Welldon bezkompromisowo obnaża prawdę, o której rzadko mówi się głośno: przyjście na świat dziecka nie leczy kobiecie jej ran z przeszłości – wręcz przeciwnie, często działa jak katalizator, wyciągający na powierzchnię najgłębszą rozpacz, nienawiść i poczucie niespełnienia. Autorka wskazuje również na to, że ciąża bywa nieświadomie używana przez kobiety jako narzędzie w relacyjnych potyczkach z mężczyznami; bywa też próbą załatania własnej tożsamości.
Kobieta nigdy nie jest jedynie „matką” czy „Madonną”. To osoba z własną historią, pochodząca z konkretnego środowiska, nierzadko naznaczona świadomą lub nieświadomą traumą. Dopiero zrozumienie, jak ta przeszłość rzutuje na jej dorosłe życie, pozwala mi realnie wspierać ją w wyzwaniach macierzyńskich i partnerskich.
Społeczeństwo oczekuje, że matki będą się zachowywały tak, jakby miały czarodziejskie różdżki, dzięki którym nie tylko uwalniają się od konfliktów z przeszłości, ale także stają się sprawne, precyzyjne, zręczne i radzą sobie z nowymi wyzwaniami, jakie niesie macierzyństwo. Dlaczego tak trudno nam dostrzec, że w przypadku niektórych kobiet macierzyństwo sprawia iż wcześniej istniejące problemy jeszcze bardziej się nasilają, aż w końcu te kobiety przestają radzić sobie z czymkolwiek? Zanim zostały matkami nie wiedziały nic o małych dzieciach oprócz tego, że ich pojawienie się winno przynieść uczucie spełnienia i szczęścia pomimo pewnych zakłóceń i niedogodności życia codziennego. Spełnienie i szczęście często się pojawia, ale bywa, że na powierzchnię wypływają dawne bolesne przeżycia; straszliwa rozpacz, zależność i niskie poczucie wartości własnej łatwo przekształcają się w nienawiść i chęć odwetu na dziecku.
(s. 33)
Pewne kobiety zachodzą w ciążę w przekonaniu, że to jedyny sposób zyskania bezpieczeństwa w relacji z mężczyzną, nawet jeżeli mężczyzna deklaruje, że nie chce w tym procesie uczestniczyć. U innych pragnienie zajścia w ciążę wyrasta z chęci odwetu na mężczyźnie, którego znienawidziły, gdyż głęboko je upokorzył.
(s. 36-37)
Niektóre kobiety w prostytucji podążają wybiórczą ścieżką, którą wybierają także mężczyźni. Przypomina to tradycyjną definicję perwersji jako karykatury bliskich relacji. Taka kobieta ma w swoim umyśle perwersyjny wzorzec, który obejmuje rozmaite symboliczne operacje. Kobieta jest rozgoryczona, asertywna i gotowa do odwetu. Ten odwet, pozornie skierowany przeciwko społeczno-ekonomicznej dominacji świata męskiego, tak naprawdę kieruje się przeciwko matce. Chęć odwetu jest jednocześnie pragnieniem zyskania władzy, świadomej kontroli, a także nieświadomego poniżenia siebie i swojej płci. Podobnie jak perwersyjny mężczyzna, kobieta czuje radość w kontakcie z klientem, depresja i rozpacz wkrótce jednak wracają. To nieświadomy proces, w którym kobieta sięga po zaprzeczenie, rozszczepienie, depersonalizację i derealizację, by unikać przeżywania psychicznego bólu. Kobieta czuje się bezwartościowa i zbyt przygnębiona, by rozwijać mściwe fantazje kierowane przeciwko mężczyznom, jak to się zazwyczaj stwierdza. To, co kobieta naprawdę czuje, to pogarda dla siebie i swojej płci – i to wtedy identyfikuje się ona z klientem.
(s. 144)
SPIS TREŚCI
- Kobieca perwersja seksualna
- Seksualność i ciało kobiece
- Władza macicy
- Macierzyństwo jako perwersja
- Matki, które popełniają kazirodztwo: zastępcza funkcja dziecka
- Symboliczna matka jako dziwka: kto tak naprawdę sprawuje kontrolę?
- Zastępcze macierzyństwo
- Dziwka jako ofiara kazirodztwa: kto tak naprawdę jest za to odpowiedzialny?
Epilog
Bibliografia
Indeks
Welldon E. V., Matka, madonna, dziwka, Idealizacja i poniżenie macierzyństwa, Wydawnictwo Oficyna Ingenium, 2016
