Drogie Mamy, miejcie się dobrze. Nie bójcie się swoich myśli, przyglądajcie własnym emocjom. Starajcie się wobec swoich dzieci jak tylko najlepiej potraficie, ale gdy wymaga to od Was zbyt wiele, gdy nie dajecie rady, mówcie o tym. Szukajcie życzliwych sobie osób, idźcie po pomoc do specjalistów.
To, co w Was zalega: Wasz ból, traumy, nadużycia, osamotnienia, brak pomocy – to wszystko macie głęboko osadzone, ale nadal żywe, przypominające o sobie i aktywne. Przez pryzmat tych pokładów patrzycie na świat, na bliskich, na własne dzieci również.
Dzień Matki niech będzie dla Was Dniem Godnej Kobiety, Dniem Niezrozumianej kiedyś Córki, Dniem Troski o Siebie, Dniem Odbieranej przez Strerotypy Kobiety.
Dobrego dnia i życia, Waszego i Waszych dzieci – mimo wszystko.
Poniżej cytat niełatwej tematyczne, bo rozbijającej tabu, książki Matka, madonna, dziwka. Idealizacja i poniżenie macierzyństwa, Estela V. Welldon, o której znajdziecie więcej słów w cyklu Z MOJEJ PÓŁKI / LITERARURA, dokładnie TU
Społeczeństwo oczekuje, że matki będą się zachowywały tak, jakby miały czarodziejskie różdżki, dzięki którym nie tylko uwalniają się od konfliktów z przeszłości, ale także stają się sprawne, precyzyjne, zręczne i radzą sobie z nowymi wyzwaniami, jakie niesie macierzyństwo. Dlaczego tak trudno nam dostrzec, że w przypadku niektórych kobiet macierzyństwo sprawia iż wcześniej istniejące problemy jeszcze bardziej się nasilają, aż w końcu te kobiety przestają radzić sobie z czymkolwiek? Zanim zostały matkami nie wiedziały nic o małych dzieciach oprócz tego, że ich pojawienie się winno przynieść uczucie spełnienia i szczęścia pomimo pewnych zakłóceń i niedogodności życia codziennego. Spełnienie i szczęście często się pojawia, ale bywa, że na powierzchnię wypływają dawne bolesne przeżycia; straszliwa rozpacz, zależność i niskie poczucie wartości własnej łatwo przekształcają się w nienawiść i chęć odwetu na dziecku.
(s. 33)
