Schizofrenia, Antoni Kępiński

www.wydawnictwoliterackie.pl
pobrano z www.wydawnictwoliterackie.pl
U każdego człowieka obserwuje się stałą oscylację rozpiętości między tym, jakim czuję się naprawdę, a jakim jestem w aktualnej swojej roli. Chwilami nie odczuwa się żadnej różnicy – jest się sobą, innym znów razem rozbieżność między zewnętrznym zachowaniem się a wewnętrznym przeżywaniem jest tak duża, że z trudem znosi się daną sytuację, wymagającą takiego zachowania. Takie maskowanie, choć przykre i wymagające nieraz dużego wysiłku woli, daje jednak satysfakcję panowania nad sobą i zewnętrzną sytuacją. Patologia zaczyna się wówczas, gdy rozpiętość między tym, co na zewnątrz, a tym, co wewnątrz, staje się nie do zniesienia i gdy znika normalna oscylacja, dzięki której raz człowiek czuje się w swej roli dobrze i naturalnie, a raz znów źle i sztucznie. Stają wówczas naprzeciw siebie dwa światy: własny, wewnętrzny i obcy, zewnętrzny. Przepaść pomiędzy nimi staje się tak duża, że nie można nad nią przerzucić mostu kłamstwa, tj. maski, która po jednej stronie ma odbicie świata zewnętrznego, a po drugiej wewnętrznego. W niej oba światy się ścierają i na skutek tego zwarcia część świata zewnętrznego zostaje wchłonięta, tworząc z czasem świat własny. Sama zresztą aktywność sprawia, że rola, którą się gra, staje się coraz bardziej własna. Zwłaszcza gdy gra się ją dobrze, bo gdy źle, to się ją zwykle odrzuca – na zasadzie “co złe, to nie moje”. Odczuwana jest wówczas jako coś obcego, a nie jako naturalne, własne zachowanie się.

Władza chorego na schizofrenię nad światem otaczającym jest bardzo nikła. Czuje się on w nim niepewnie i wiele wysiłku musi włożyć, by się utrzymać na powierzchni życia. Tym bardziej więc jego władza przenosi się w świat wewnętrzny – niespełnionych marzeń, uczuć, planów i myśli. Tam chory znajduje swoistą rekompensatę za brak władzy w świecie rzeczywistym, gdyż tu jego władza jest pełna. Jednakże pełnia władzy trwa tylko do momentu przerwania granicy między światem własnym a otaczającym. Wszystko co wewnątrz się kotłowało, zostaje wyrzucone na zewnątrz, staje się światem rzeczywistym. Ale wskutek samego faktu, że treści te są bezładne i że znajdują się na zewnątrz, przestają podlegać woli chorego. Przeżycia są zbyt chaotyczne, by można nimi sterować, a tym samym władać, a wskutek tego, że zostały wyrzucone na zewnątrz, stawiają, jak rzeczywistość, opór woli chorego. Na tym polega owładnięcie przez świat psychotyczny.

Analizując okres życia przed wybuchem schizofrenii, odnosi się nieraz wrażenie, że chorzy ci byli jakby skrępowani, że nie czuli się swobodnie, że już wcześnie odczuwali ciężar maski. Wolność ich rozgrywała się głównie w świecie fantazji; rzeczywistość była dla nich często trudna do zniesienia, chętnie by od niej uciekli (hamletowskie “to die, to sleep”). Czuli, że “w środku” są inni niż na zewnątrz. Ta sprzeczność często im doskwierała. Wybuch psychozy jest jakby pęknięciem tej zewnętrznej warstwy, która wytworzyła się na skutek wymagań życia i która choremu nieraz dokuczała. Dlatego często w czasie wybuchu psychozy chory ma wrażenie, że odsłoniła mu się prawda o nim samym i o otaczającym świecie. W olśnieniu poznaje siebie i swoje przeznaczenie, rolę, jaką ma w świecie spełnić (charisma). Wybuch psychozy jest jakby zrywem do wolności. Chory ma wrażenie, że wszystko może (poczucie boskiej wszechmocy, która przez psychoanalityków jest traktowana jako regresja do wczesnodziecięcego poczucia wszechmocy). Świat jest mały, on jest potężny.

Nastroje i uczucia przeżywane przez chorych na schizofrenię nie różnią się w zasadzie od tych, które są udziałem tzw. psychicznie zdrowych ludzi. W przeciwieństwie do cyklofrenii, w której na skutek przesunięcia w kierunku jednego bieguna – radości lub smutku – koloryt emocjonalny ulega redukcji: jest jasny lub ciemny, w świecie schizofrenicznym mogą wystąpić wszelkie kolory życia uczuciowego: jasne – radości, miłości, uwielbienia, olśnienia; ciemne: lęku, grozy, rozpaczy, nienawiści; szare: apatii, nudy, poczucia bezsensu itd. O chorym na schizofrenię można powiedzieć, że żadne uczucie nie jest mu obce.

Zawartość:
Przedmowa
Dedykacja
OBRAZ KLINICZNY
Uwagi historyczne
Dane ogólne
Wiek
Płeć
Częstość występowania
Dziedziczność
Czynniki cywilizacyjne i ekonomiczne
Początek choroby
Początek choroby nagły
Początek choroby powolny
Początek choroby nerwicowy
Paragnomen
Cztery postacie schizofrenii
Schizofrenia prosta
Postać hebefreniczna
Postać katatoniczna
Postać urojeniowa
Trzy fazy schizofrenii
Faza owładnięcia
Faza adaptacji
Podwójna orientacja
Perseweracja
Dziwaczność

Schizofrenia, Antoni Kępiński, Wydawnictwo Literackie, 2014