


O czym jest ta książka?
Thomas H. Ogden dokonuje w swojej książce Co to znaczy żywy przewrotu w myśleniu o procesie terapeutycznym. Przenosi punkt ciężkości z poznawczego rozumienia mechanizmów psychicznych na tzw. psychoanalizę ontologiczną, skupioną na jakości „bycia” i „stawania się” osoby. Ogden analizuje, w jaki sposób psychoanalityk może pomóc pacjentowi wyjść z pułapki martwych, powtarzalnych wzorców psychicznych w stronę doświadczenia życia jako realnego, aktualnego i w pełni własnego. Książka łączy teorię z subtelną analizą kliniczną, będąc przewodnikiem po procesie budzenia wrażliwości psychoanalitycznej i odzyskiwania poczucia witalności w relacji z samym sobą i innymi.”
Z mojej perspektywy…
Dla mnie ta książka to kolejne, po „Sztuce psychoanalizy”, mistrzowskie przybliżenie tego, co w pracy z pacjentem jest najważniejsze: momentu, w którym coś zaczyna być naprawdę „żywe”. Ogden po raz kolejny pokazuje, że terapia to nie tylko praca z intelektem czy interpretacją, ale przede wszystkim praca z tym, czy w ogóle czujemy się obecni w swoim własnym życiu. Największą korzyścią, jaką wyciągam z tej lektury, jest przesunięcie mojej uwagi z „rozumienia” na „bycie”. Autor pokazuje, że pacjenci często przychodzą do gabinetu w stanie pewnej egzystencjalnej martwoty – żyją w języku, który jest „martwy”, pełen schematów i powtórzeń, które nie niosą już żadnego życia. Czytając Ogdena, uczę się, jak ja, jako terapeuta, mogę przestać być tylko „analitykiem-interpretatorem”, a stać się towarzyszem, który współtworzy przestrzeń, gdzie to, co martwe, może ożyć. Dla mnie ta książka jest przypomnieniem, że sukcesem terapii nie jest tylko usunięcie objawu, ale przywrócenie pacjentowi zdolności do bycia w pełni obecnym tu i teraz. To podejście „ontologiczne” bardzo pomaga mi w pracy z pacjentami, którzy czują się jak „obserwatorzy” własnego życia. Dzięki Ogdenowi wiem, że moją najważniejszą rolą jest dbanie o to, by nasza relacja w gabinecie była autentycznym, „żywym” zdarzeniem, a nie tylko rozmową o problemach. To trudna, wymagająca czujności lektura, ale daje ogromne poczucie sensu mojej pracy – daje mi narzędzie do tego, by w kontakcie z pacjentem szukać nie tylko słów, ale tego, co pod nimi pulsuje.
Zachęcam do lektury.
Często wracam do niektórych fragmentów z tej książki, takich jak np.:
We czesnym rozwoju pojawia się bardzo wiele stanów uczuciowych, ale tym, który Winnicott uznaje za najważniejszy dla zdrowego rozwoju psyche-somy, jest doświadczenie ciągłości istnienia. Jeżeli ciągłość istnienia ma być niezakłócona, otoczenie nie musi być „doskonałe”. […] matka nie jest w stanie osiągnąć doskonałości; pojawiają się nieuchronne zakłócenia „ciągłości istnienia” niemowlęcia, te zakłócenia zaś generują aktywność obronną – ich pozostałości są nieusuwalnymi aspektami tego, co czyni nas ludźmi.
(s. 110)
Język prewerbalny, który bezpośrednio łączy znak i znaczone, rozwija się na bazie wczesnych binarnych przeciwieństw. Może to być wyrazista forma komunikacji między matką i niemowlęciem („język dziecięcy”), a także między analitykiem i pacjentem, przypominająca „niekończący język poezji”. Wiele z tego, co pojawia się w relacji matka-niemowlę oraz w relacji analitycznej, można komunikować jedynie w tej formie symbolicznej.
Wraz z nabyciem języka werbalnie symbolicznego nie tylko lepiej rozumiemy swoje doświadczenie, ale także stwarzamy nowe formy doświadczenia, inaczej doświadczamy i w konsekwencji inaczej budzimy się do istnienia. Gdy pojawia się dialektyka ja-mnie, pojawia się możliwość autorefleksji.
(s. 140-141)
Rola matki w doświadczeniu niemowlęcia polegającym na byciu samemu częściowo sprowadza się do tego, że jest ona dyskretnie obecna i czeka, aż niemowlę będzie gotowe na przeżywanie własnych doświadczeń opartych na id (pragnienia) w odniesieniu do niej. Gdy niemowlę może już doświadczać pragnienia jako własnego (zdolność ego do bycia w relacji), otwiera się przed nim jakościowo zupełnie nowy obszar doświadczeń. Matka, która była obecna, ale dyskretnie wycofana, teraz staje się obiektem pożądania niemowlęcia. Jakie szczęście ma niemowlę, że przez cały czas matka tu była (niewidzialna, wycofana), teraz więc może ono odkrywać ją jako przedmiot pożądania!
(s. 157)
SPIS TREŚCI
- Psychoanaliza ontologiczna w praktyce klinicznej
- Co to znaczy żywy? O artykule Winnicotta „Obiekty przejściowe i zjawiska przejściowe”
- Ponowne przemyślenie pojęcia nieświadomości
- Ponowne przemyślenie pojęcia czasu analitycznego
- Oddawanie pacjentowi tego, co on wnosi. O artykule Winnicotta „Lustrzana rola matki i rodziny w rozwoju dziecka”
- Jak ruchy brzucha ptaka, który oddycha. O artykule Winnicotta „Umysł i jego związek z psyche-somą”
- Przekształcenia w momencie narodzin języka werbalnego
- Odkrywanie osobistego życia. O artykule Winnicotta „Zdolność do bycia samemu”
- List do młodego pisarza
Ogden T. H., Co to znaczy żywy. Dociekania psychoanalityczne, Oficyna Ingenium, 2025

