
Z mojej perspektywy…
W mojej pracy terapeutycznej często wracam do myśli, że psychoterapia to nie tylko analiza problemów, ale przede wszystkim proces „odzyskiwania” własnego życia – tego, które przez lata pozostawało uśpione, nieprzeżyte lub nieuświadomione. Kluczem do tej zmiany jest dla mnie myślenie senne. To nie jest tylko nocna aktywność naszego umysłu, ale stan, w którym pozwalamy sobie na swobodne tworzenie znaczeń, na łączenie obrazów, doznań i uczuć w coś głębszego. To właśnie w tym procesie rodzi się autentyczny rozwój. Kiedy dajemy sobie przestrzeń na takie myślenie, zaczynamy zauważać, jak zmieniają się nasze relacje i nasz sposób bycia w świecie – często w sposób, którego nie planowaliśmy, a który staje się naturalnym efektem wewnętrznego „odżycia”. Jednak prawdziwie transformujące doświadczenie – takie, które pozwala nam poczuć się „bardziej żywymi” – rzadko dzieje się w samotności. Potrzebujemy drugiego umysłu, aby móc przewartościować fundamentalne znaczenia, w które wpisaliśmy nasze doświadczenia. W gabinecie tworzymy wspólną przestrzeń, w której te nowe emocje i sposoby wchodzenia w relacje mogą bezpiecznie zaistnieć. W tym procesie nie bez znaczenia jest dla mnie perspektywa analityka. Dojrzewanie zawodowe, a także osobiste, uczy mnie, że moja własna historia – z jej stratami, przemijaniem i żałobą – nie jest przeszkodą w pracy z pacjentem, lecz narzędziem. Dopiero gdy sami uczymy się akceptować własne ograniczenia, nieuchronny upływ czasu i zmiany w naszym życiu, stajemy się zdolni do pełniejszego towarzyszenia drugiemu człowiekowi w jego własnej żałobie. Terapeuta, który odważy się skonfrontować z własnym przemijaniem i własną historią, staje się „żywym” lustrem dla pacjenta. Dzięki temu, to, co wydawało się stracone lub niemożliwe do przeżycia, zyskuje szansę na nowe znaczenie. Praca nad sobą nigdy się nie kończy – zachodzi ona zarówno w gabinecie, jak i w każdym kolejnym etapie życia, który wspólnie eksplorujemy.
Na zachętę kilka cytatów:
Myślenie senne stanowi najdalej sięgającą, najgłębiej penetrującą i najbardziej twórczą formę myślenia. Potrzeba śnienia przeżyć i nadawania im osobistych psychologicznych znaczeń (zorganizowanych w postaci obrazów, symboli werbalnych, doznań kinestetycznych i tak dalej) nigdy nie ustaje. […] Siła myślenia sennego polega na tym, że jest to skuteczna forma myślenia: prowadzi do rozwoju psychologicznego, co wyraża się na przykład tym, jak świadomie i nieświadomie wprowadzamy zmiany w relacjach z ludźmi i stosunku do świata zewnętrznego.
(s. 40-41)
Myślenie przekształcające jest rodzajem myślenia sennego prowadzącym do radykalnej zmiany psychologicznej […] otwiera przestrzeń na nowe emocje, nowe sposoby wchodzenia w relacje z obiektem oraz nieznane wcześniej poczucie bycia żywym. Takie myślenie zawsze wymaga zaangażowania umysłów przynajmniej dwóch osób, bowiem w oderwaniu od innych człowiek nie zdoła radykalnie przekształcić fundamentalnych kategorii znaczeń, w które wpisuje swoje doświadczenie.
(s. 59)
O analityku:
Starzejąc się, zyskujemy możliwość wypowiadania się z perspektywy doświadczenia, którego wcześniej nie mieliśmy. O tym, że się zmieniliśmy często dowiadujemy się dopiero po fakcie – na przykład słuchając własnej rozmowy z pacjentem. W optymalnych okolicznościach analityk przeżywa żałobę, rozpoznając utratę młodości i nieuchronne starzenie się i śmierć, akceptując te zdarzenia czy nawet przyjmując je chętnie jako nowe formy stawania się spełnioną osobą. Wówczas analityk może lepiej rozumieć przeżywane przez pacjenta doświadczenie utraty oraz sposoby radzenia sobie z nim bądź unikania go. Ten wymiar procesu dojrzewania zachodzi zarówno w analizie, jaki i poza nią. Zdolność analityka do pełnego przyjęcia żałoby pacjenta może pozostać ograniczona, dopóki analityk nie zajmie się własną żałobą po utracie ukochanych osób oraz zakończeniu ważnych okresów w życiu: czasu, gdy mieszka z dziećmi, albo okresu, gdy żyją jego rodzice.
(s. 128-129)
SPIS TRECI
- Prawda i zmiana psychiczna – zamiast wprowadzenia
- O trzech rodzajach myślenia: myślenie magiczne, myślenie senne i myślenie przekształcające
- Lęk przed załamaniem i nieprzeżyte życie
- Intuicyjne wyczuwanie prawdy o teraźniejszości – o artykule „Uwagi na temat pamięci i pragnienia” Biona
- O stawaniu się psychoanalitykiem
- „Głodomór” Kafki – mroczna ironia „daru” świadomości
- „Biblioteka Babel” Borgesa – życie wokół liter obejmujące wszystko i nic
- Rozmowa z Thomasem H. Ogdenem
Ogden T. H., Przeżywanie nieprzeżytego życia, Wydawca: Oficyna Ingenium, 2018

