Żyjemy w pośpiechu, przeciążeni bodźcami i nie zauważamy tego, co nas osłabia, ogranicza, zabiera godność, wiarę w siebie, pozbawia swobody i zaufania. Stąd moja myśl o zatrzymywaniu się, by w odpowiednim czasie dostrzegać CZERWONE FLAGI i odpowiednio na nie reagować.

Cykl CZERWONE FLAGI, cz. III – Gaslighting – niewidzialna trucizna w relacji. Czym jest i jak się przed nim obronić?

Po poprzednich 2 wpisach w cyklu CZERWONE FLAGI (Przemoc i Wampiryzm emocjonalny) czas przyjrzeć się zjawisku, które potrafi całkowicie rozbić poczucie rzeczywistości drugiego człowieka. Mowa o gaslightingu. ​To jedna z najbardziej podstępnych form przemocy psychicznej. Działa powoli, podprogowo, sprawiając, że ofiara przestaje ufać własnemu umysłowi.


​Czym jest gaslighting?

​Gaslighting to technika manipulacyjna, która ma na celu wprowadzenie drugiej osoby w stan głębokiej dezorientacji. Pod wpływem działań sprawcy osoba manipulowana zaczyna powątpiewać w to, co myśli, co widzi i słyszy wokół siebie. Przestaje ufać własnej pamięci, tracąc powoli wiarę we własny zdrowy rozsądek. ​To proces, w którym oprawca stopniowo przejmuje kontrolę nad narracją o wspólnym życiu, sprawiając, że ofiara czuje się „szalona”. ​


Jak wygląda gaslighting w praktyce? (Przykłady) ​

Manipulacja ta przyjmuje wiele twarzy. Do najczęstszych strategii i zdań stosowanych przez gaslightera należą: ​

Zaprzeczanie faktom i gaszenie rzeczywistości:

​„Przecież nigdy tego nie powiedziałem, chyba masz jakieś omamy” albo „Zmyślasz, nic takiego się nie wydarzyło, masz jakąś dziwną potrzebę tworzenia dram”. ​​

Kwestionowanie zdrowia psychicznego i emocjonalności:

​„Jesteś nadwrażliwa, wszędzie widzisz problem”, „Twoja reakcja jest chorego typu, powinieneś z tym pójść do lekarza” lub „Znowu włączają ci się twoje lęki, tracisz panowanie nad sobą”. ​

Przerzucanie winy i odwracanie ról (tzw. lustrzane odbicie):

Zarzucanie drugiej osobie dokładnie tego, co samemu się zrobiło.

​„To ty mnie zmuszasz do kłamstwa swoim zachowaniem” albo „Oskarżasz mnie o brak szacunku, a sama spójrz, jak odzywasz się do mnie przy świadkach”. ​

Umniejszanie i unieważnianie uczuć („gaszenie” emocji): ​

„Przesadzasz, robisz wielką aferę z niczego” lub „No tak, Ty znowu płaczesz o bzdury, nie da się z tobą o niczym porozmawiać”.

Odwoływanie się do wymyślonej amnezji: ​

„Ja o tym nic nie wiem, pierwszy raz o tym słyszę, chyba ci się pomyliły dni albo osoby”.

​Izolowanie od otoczenia pod pozorem troski: ​

„Twoja mama ma na ciebie toksyczny wpływ, odkąd z nią rozmawiasz, w domu jest piekło” albo „Oni wcale nie są twoimi przyjaciółmi, śmieją się za twoimi plecami, tylko ja ci życzę dobrze”.

​Manipulowanie kontekstem (tworzenie pozorów):

Celowe przestawianie rzeczy, ukrywanie przedmiotów lub zmienianie ustaleń, by po fakcie udowodnić ofierze, że „nie nadąża za rzeczywistością”. ​


Te wszystkie zabiegi znajdziecie w filmie „Gaslight” („Gasnący płomień”) z 1944 roku. Bardzo ciekawa historia, polecam!

Kadr z filmu Gaslight (1944), reż. George Cukor, zdj. Gabinet psychoterapii superEGO

Wiele przykładów gaslightingu znajdziecie również w książce „Dziewczyna z pociągu” Pauli Hawkins, którą również polecam!


Dlaczego dajemy się w to wciągnąć? ​

Najtrudniejsze w gaslightingu jest to, że proces posuwa się niezauważalnie, powoli, subtelnie tak, że ofiara powoli przystosowywuje się do pogarszających się warunków, co w efekcie prowadzi do wyczerpania emocjonalnego (syndrom gotującej się żaby). W​ gaslighting najłatwiej wpadają osoby o wysokim poziomie empatii, skłonne do autorefleksji i brania odpowiedzialności za relację. Kiedy gaslighter mówi: „To twoja wina, bo nie potrafisz słuchać” refleksyjna osoba natychmiast zaczyna szukać błędu w sobie („Może faktycznie byłam zmęczona i nie zrozumiałam?”). ​Oprawca bezwzględnie wykorzystuje tę skłonną do samokrytyki wrażliwość, zamieniając ją w broń przeciwko ofierze. Osoby niedojrzałe emocjonalnie lub narcystyczne stosujące tę technikę wręcz karmią się tym, że ktoś inny przejmuje na siebie ciężar ich błędów. ​Ofiara woli uznać „to ze mną jest coś nie tak, moja pamięć szwankuje”, niż skonfrontować się z druzgocącą prawdą: „ktoś, kogo kocham (lub od kogo zależę), próbuje mnie zniszczyć”. Utrzymanie złudzenia, że kontrolę ma partner, daje złudne poczucie przewidywalności świata, podczas gdy konfrontacja z prawdą groziłaby całkowitym rozpadem dotychczasowego obrazu relacji. ​


Jakie są skutki długotrwałego gaslightingu? ​

Ofiary gaslightingu często trafiają do gabinetu terapeutycznego w stanie głębokiego wyczerpania emocjonalnego. Do najczęstszych skutków tej formy przemocy należą: ​

  • Drastyczne obniżenie poczucia własnej wartości
  • Zaburzenia lękowe i stany depresyjne
  • Ciągłe poczucie niezrozumienia i zagubienia, ​Izolacja społeczna (samowykluczenie się z relacji)
  • Paraliżujący problem z podejmowaniem nawet najprostszych decyzji (lęk przed pomyłką)
  • W skrajnych przypadkach: myśli i próby samobójcze. ​

Jak się bronić i wyjść z gaslightingu?

​Wyjście spod wpływu gaslightera bywa trudne, ale jest możliwe.

Kluczowe kroki to: ​
  • Zaufaj swoim notatkom i pamięci: jeśli to możliwe, zapisuj fakty, daty i rozmowy. Gaslighterzy naginają rzeczywistość – twarde dowody (np. zapiski) pomagają utrzymać kontakt ze zdrowym rozsądkiem. ​
  • Odzyskaj kontakt z ludźmi: Rozmawiaj z przyjaciółmi i rodziną. Dzielenie się swoimi dylematami z osobami z zewnątrz pozwala spojrzeć na sytuację z szerszej perspektywy. ​
  • Stawiaj granice i ćwicz asertywność: Choć dla gaslightera granice są tylko zaproszeniem do walki, dla ciebie są one tarczą chroniącą twoją tożsamość. ​
  • Odetnij się, jeśli to możliwe: Najskuteczniejszym sposobem na radzenie sobie z toksycznym prześladowcą jest całkowite urwanie kontaktu (tzw. zasada no contact).
  • Skorzystaj z pomocy specjalisty: Psychoterapia to bezpieczna przestrzeń, w której odbudujesz zaufanie do samego siebie, zrozumiesz mechanizmy manipulacji i odzyskasz utraconą siłę. ​
  • Zgłoś sprawę odpowiednim służbom: Jeśli gaslighting przybiera formę nękania (stalkingu) w przestrzeni publicznej lub zawodowej, nie bój się szukać wsparcia u przełożonych lub organów ścigania. ​

Pamiętaj: Masz prawo do własnych emocji, własnej pamięci i własnego zdania. Żaden partner, szef czy znajomy nie ma prawa wmówić ci, że rzeczywistość wygląda inaczej, niż ją odbierasz. ​