
Alessandra Lemma w swojej książce Pod skórą przywołuje historie wielu pacjentów z gabinetu psychoterapeutycznego – osób, które intensywnie modyfikują swoje ciała. W ich historiach powraca potrzeba zaznaczenia własnej indywidualności, odróżnienia się od innych oraz dosłownego zapisania na skórze przeżytych traum. Wszystko to świadczy o głębokim, nieświadomym konflikcie oraz o fantazji dotyczącej całkowitego stworzenia samego siebie od nowa. Ta radykalna metamorfoza bywa próbą całkowitego wymazania śladów podobieństwa do matki/Innego i odcięcia się od własnych korzeni. Swoje psychoanalityczne rozpoznania autorka ilustruje licznymi przykładami z literatury oraz kina. Pokazuje na nich, jak pacjent staje się „kopią bez oryginału”, uciekającą przed bolesnym poczuciem jakiejkolwiek zależności. Tatuaż lub zabieg chirurgiczny działają wtedy jak tarcza ochronna – zwłaszcza u pacjentów z dysmorfofobią (lękiem przed brzydotą). Z jednej strony odsłaniają nową, pożądaną tożsamość, z drugiej – zakrywają nieakceptowaną prawdę o sobie. Ta skrajna koncentracja na wyglądzie tworzy jednak niebezpieczną iluzję „ciała bez umysłu”. Choć pacjenci deklarują, że dbają o swoje ciało, w rzeczywistości używają modyfikacji jako mechanizmu obronnego. Oddzielają fizyczność od psychiki, co uniemożliwia im przeżycie i symbolizację realnego bólu psychicznego. Uciekając przed przemijalnością i relacyjnym zakorzenieniem, paradoksalnie oddalają się od autentycznej rzeczywistości własnego ciała.
Serdecznie polecami!
Godzenie się z faktem, że w ostatecznym rozrachunku tylko dzięki Innemu możemy odkryć i/lub ponownie odkrywać idealny obraz nas samych, bywa trudne. Rozpoznając tę rzeczywistość, Ja musi się zmierzyć z odrębnym istnieniem Innego, a to znaczy, że ten kto może nadać nam nasz idealny obraz, może też nam go odebrać. Niektóre osoby przeżywają wpisaną w taki stan rzeczy nieuniknioną zależność jako ogromne zagrożenie. Jeśli matka/Inny funkcjonuje w roli lustra, ukazuje nam puste odbicie lub wizerunek podszyty zawiścią lub nienawiścią, może się zachwiać cała integralność Ja.
(s. 46)
Kiedy rozwój przebiega stosunkowo dobrze, Inny jest doświadczany jako fundament wspierający tożsamość, a równocześnie w konieczny sposób nas destabilizuje, aby pokazywać nam rzeczywistość odrębności. Jednak pacjenci modyfikujący ciała doświadczają Innego przede wszystkim, a w niektórych przypadkach wyłącznie, jako destabilizującą wewnętrzną obecność, stale zabarwiającą przeżywanie i spostrzeganie swojego ciała oraz podkopującą stabilne, spójne poczucie Ja.
(s. 85)
Istnienie w ciele wymaga przeżywania odrębności, przy jednoczesnym uzananiu zależności od innych ludzi. Przypomina także o bezradności, z jaką przychodzi nam się zmierzyć w kontekście rzeczywistości przemian ciała. Obydwa fakty od czasu do czasu do nas docierają – przemijalność i zależność to bolesne, powtarzające się motywy przewodnie naszego istnienia.
(s. 155)
Fantazja o stworzeniu siebie nieświadomie zmierza do wymazania wszelkich śladów fizycznego podobieństwa do matki/Innego – jednak osoba modyfikująca cielesne Ja nie ma jasności kogo przypomina. Taka sytuacja kojarzy się z pojęciem „kopii bez oryginałów” […]. Pacjenci, o których piszę, nie mogą znieść niezależności obiektu. CIągłymi pretensjami podsycają w sobie zawiść wobec obiektu, który w ich mniemaniu zachowuje rozmaite dobra dla siebie. Ja wycofuje się i szuka schronienia w przekonaniu, że samo może stworzyć siebie poprzez przemodelowanie ciała i pominięcie matki/Innego, a co za tym idzie – stara się uniknąć poczucia jakiejkolwiek zależności.
(s. 156)
Znakowanie ciała może odgrywać podwójną rolę: odsłniać i jednocześnie zakrywać. W przypadku niektórych pacjentów cierpiących na dysmorfofobię tatuaże są odpowiednikiem kaptura, pod którym chowa się twarz uznaną za brzydką. […] znakowanie skóry służy naznaczeniu Ja jako bytu „odmiennego” od wewnętrznego i/lub zewnętrznego Innego – i uwidocznieniu tej różnicy.
(s. 223)
Ostentacyjne skupienie się na zdobieniu ciała zakłada istnienie ciała bez umysłu. Jeśłi ktoś używa modyfikacji ciała obronnie, oddziela od siebie ciało i umysł, co nie pozwala symbolizować bólu psychicznego leżącego u podłoża owych dążeń. Osoby bardzo skupione na wyglądzie mówią, że „dbają o ciało” – i rzeczywiście mogą tak to odczuwać. Jednak w rzeczywistości czasami niebezpiecznie oddalają się od rzeczywistości ciała, od jego pochodzenia, nierozerwalnych więzi z matką/Innym oraz od jego ulotnej natury.
(s. 236)
SPIS TREŚCI
Wprowadzenie. Ciało jako płótno
Rozdział 1. Jaką mnie pragniesz
Rozdział 2. Objaw brzydoty
Rozdział 3. Lustra
Rozdział 4. Być widzianym lub obserwowanym
Rozdział 5. Terytoria okupowane i obce części. Odzyskiwanie ciała
Rozdział 6. Kopie bez oryginałów. Ciało matki i zawiść
Rozdział 7. Botoksowanie przeżyć
Rozdział 8. Tusz, dziury i blizny
Zakończenie. Porządek czystej decyzji
Bibliografia
Indeks haseł
Indeks nazwisk
Lemma A., Pod skórą. Psychoanalityczne studium modyfikacji ciała, Wydawnictwo Imago, 2014
