
Miłość i jej losy André Greena i Gregorio Kohona to głębokie studium pierwotnej więzi między matką i dzieckiem, więzi, w której rodzi się ludzka podmiotowość lub lęk przed unicestwieniem. Cytaty, które zamieściłam poniżej, przypominają, jak ważne w gabinecie terapeutycznym jest docieranie do tych zniekształconych, wczesnych reprezentacji. Polecam tę książkę wszystkim, którzy szukają odpowiedzi na pytanie, dlaczego niesione przez nas przez lata wewnętrzne obiekty potrafią niszczyć nasze twórcze możliwości i jak – poprzez relację terapeutyczną – możemy zacząć tę przestrzeń na nowo uzdrawiać.
Polecam!
Gdy matka odpowiada nieadekwatnie na potrzeby dziecka, wówczas dziecko organizuje swoje reakcje w sposób zniekształcony. […] Każde niepowodzenie w kontakcie matki i dziecka przyczynia się do ustanowieniaszkodliwego wzorca relacji. Urojeniowa, depresyjna matka, chora matka nie jest w stanie pomieścić w sobie projekcji, lęków i uczuć dziecka. Jej pełne lęku odpowiedzi na intensywną miłość i nienawiść wpisane w pierwotną relację nasilają (zamiast osłabiać) reakcje dziecka. […] Urojenia zakrywają to, czego rodzicom nie udało się wyprzeć, a co teraz nie może być we właściwy sposób zidentyfikowane. W najgorszym przypadku rozpoczyna się prawdziwie urojeniowy proces. pierwotna sytuacja normalnego szaleństwa przybiera wówczas postać wspólnej, miłosno-nienawistnej psychozy matki i dziecka.
(s. 81)
Matka nadaje znaczenie doświadczeniom dziecka, znaczenie, którego dziecko samo jeszcze nie potrafi stworzyć. Matka przewiduje to, co dziecko z czasem będzie odkrywać. Gdy matka mówi, rozpoczyna dialog, niepowtarzalną i fundamentalną wymianę z dzieckiem. […] Podmiotowość dziecka kształtuje się poprzez serię dialektycznych reprezentacji i błędnych reprezentacji tego pierwotnego scenariusza, w którym matka i dziecko komunikują się ze sobą. […] Słowa wypowiadane przez matkę, jeżeli wypowiada je z przyjemnością, stworzą przyjemność, szeptane z miłością, będą przyjęte jako część self i będą źródłem miłości. A jeżeli brakuje słowa lub głos przepełnia nienawiść, niepewność lub nadmierna ambiwalencja, jeżeli jest nieszczery lub zwodniczy, wówczas dziecko odpowie stanem pomieszania, niepewności i uczuciem strachu. Słowo wypowiadane przez znacząca osobę pozostaje wówczas obcym ciałem, odrębnym wewnętrzym obiektem, który będzie prześladował i niszczył twórcze możliwości, jakie niesie integracja i łączenie. Miejsce przyjemności zajmie niepewność, a miejsce miłości – strach. Nadmierna miłość lub wyłączna miłość oferowana przez wszechmocnego dającego przyniesie lękową odpowiedź.
(s. 77-78)
Gdy tylko dziecko pojawia się w wyobraźni matki (gdy jest jeszcze w łonie), zyskuje imię, matka i nim rozmawia, boi się o nie lub je idealizuje, wówczas diada dziecko-matka zawiera trzecią pozycję jako odnośnik. Stopniowy rozwój tych subiektywności i ich wzajemne rozpoznawanie osłabia wszechmoc matki, a także potrzebę sięgania przez dziecko po ekstremalne obrony. Pojawia się przestrzeń intersubiektywna, przestrzeń przejściowa, która stanowi jądro procesu symbolizacji.
(s. 78)
W procesie stawania się podmiotem pozostajemy na łasce wydarzeń zewnętrznych, nad którymi nie mamy władzy. Niemniej musimy podejmować decyzje, wybierać swoje przeznaczenie. Los jest niezmienialny, ale swoje przeznaczenie możemy wybierać.
(s. 103)
SPIS TREŚCI
Podziękowania
Przedmowa – Margot Waddell
Kochać albo nie kochać: Eros i Eris – Andre Green
Miłość w czasach szaleństwa – Gregorio Kohon
Green A., Kohon G., Miłość i jej losy, Wydawnictwo Ingenium, Warszawa 2008
