Victor E. Frankl w gabinecie superEGO




O czym jest ta książka?
Człowiek w poszukiwaniu sensu Viktora Frankla to fundament logoterapii – nurtu psychoterapii, który zakłada, że główną siłą napędową człowieka nie jest dążenie do przyjemności czy władzy, lecz wola sensu.
Książka składa się z dwóch kluczowych części:
- Perspektywa egzystencjalna (doświadczenie obozowe): Jako psychiatra i więzień obozów koncentracyjnych, Frankl analizuje mechanizmy przetrwania. Dowodzi, że największe szanse na przeżycie mieli nie ci najsilniejsi fizycznie, lecz ci, którzy potrafili zachować wewnętrzny cel, sens cierpienia lub poczucie odpowiedzialności wobec kogoś bądź czegoś zewnętrznego.
- Perspektywa terapeutyczna (logoterapia): Frankl wywodzi z obozowych doświadczeń uniwersalną tezę: człowiek jest w stanie znieść niemal każde „jak”, jeśli tylko posiada swoje „dlaczego”. Autor wskazuje trzy ścieżki odnajdywania sensu: przez pracę (tworzenie), miłość (relację z drugim człowiekiem) oraz postawę wobec nieuniknionego cierpienia (przemiana osobistej tragedii w triumf ducha). To dzieło o radykalnej odpowiedzialności jednostki za własną postawę. Frankl argumentuje, że nawet w sytuacjach całkowitego zniewolenia, człowiek zachowuje ostatnią z wolności: możliwość wyboru tego, jak odniesie się do swojego losu.
Z mojej perspektywy…
W mojej pracy terapeutycznej często dotykam pytań o sens życia. Jeśli psychoanaliza klasyczna pyta o źródła naszych popędów, to logoterapia Wiktora Frankla pyta o to, co w nas pozostaje, gdy właściwie wszystko zostanie nam odebrane. Człowiek w poszukiwaniu sensu to dla mnie lektura fundamentalna – nie tylko historycznie, ale przede wszystkim egzystencjalnie. Frankl, jako psychiatra i więzień Auschwitz, stawia tezę, która wydaje się dziś niezwykle aktualna: sensem życia nie jest to dążenie do przyjemności czy władzy, lecz głęboko zakorzeniona potrzeba znalezienia sensu, która czyni nas ludźmi.
Co mnie w tej książce szczególnie porusza? Przede wszystkim brutalny realizm autora. Frankl nie uprawia naiwnego optymizmu. Zauważa, jak w ekstremalnych warunkach wygasa inicjatywa i wolna wola. Przypomina o tym, że trauma potrafi odebrać nam sprawczość. Jednocześnie dokonuje niezwykłej dekonstrukcji „podziałów”. W świecie, który tak chętnie etykietuje ludzi, on przypomina nam: ”[…] na świecie istnieją dwie „rasy” ludzi, lecz tylko w tym jednym sensie: „rasa” ludzi przyzwoitych oraz „rasa” tych, którzy nie wiedzą, czym jest przyzwoitość.” To credo – o zachowaniu godności w obliczu cierpienia i nieuleczalności – jest dla mnie drogowskazem w pracy terapeutycznej: ”Osoba cierpiąca na nieuleczalne zaburzenie psychotyczne może tracić zdolność normalnego funkcjonowania, ale zachować godność istoty ludzkiej.” Frankl zostawia nas z obrazem człowieka pełnego sprzeczności. Człowieka, który jest zdolny do niewyobrażalnego okrucieństwa, ale i do najwyższego bohaterstwa ducha. Jak sam pisze: ”Nasze pokolenie cechuje realizm, ponieważ mieliśmy okazję przekonać się , jaki naprawdę jest człowiek. Jest on wszak istotą, która skonstruowała komory gazowe w Auschwitz, a zarazem tą samą istotą, która wchodziła do owych komór z podniesioną głową i modlitwą Pańską – Szema Jisrael – na ustach.”
Polecam tę lekturę każdemu, kto w swoim życiu lub w gabinecie szuka odpowiedzi na pytanie: „Dlaczego?”. Odpowiedź Frankla jest trudna, ale daje niespotykaną nadzieję na odzyskanie wolności wewnętrznej, bez względu na zewnętrzne okoliczności.
Poniżej kilka zaproponowanych przeze mnie cytatów:
Więzień obozu jak ognia bał się podejmowania decyzji oraz konieczności przejawiania jakiejkolwiek inicjatywy. Wynikało to z głębokiego przekonania, iż człowiekiem rządzi los, on sam zaś w żadnym razie nie powinien nań wpływać, lecz z pokorą przyjmować jego wyroki.
(s. 96)
[…] na świecie istnieją dwie rasy ludzi, lecz tylko w tym jednym sensie: „rasa” ludzi przyzwoitych oraz „rasa” tych, którzy nie wiedzą, czym jest przyzwoitość. Wszędzie można spotkać przedstawicieli obu tych „ras”, przeniknęli bowiem do każdej grupy społecznej. Żadna z nich nie składa się wyłącznie z ludzi przyzwoitych albo nieprzyzwoitych. Pod tym względem żadna grupa nie jest „czysta rasowo”, dlatego też nawet wśród obozowych strażników można było od czasu do czasu spotkać przyzwoitego człowieka.
(s. 137)
Osoba cierpiąca na nieuleczalne zaburzenia psychotyczne może tracić zdolność normalnego funkcjonowania, ale zachować godność istoty ludzkiej. Tak oto, ni mniej, ni więcej, brzmi moje psychiatryczne credo.
(s. 195)
Nasze pokolenie cechuje realizm, ponieważ mieliśmy okazję przekonać się , jaki naprawdę jest człowiek. Jest on wszak istotą, która skonstruowała komory gazowe w Auschwitz, a zarazem tą samą istotą, która wchodziła do owych komór z podniesioną głową i modlitwą Pańską – Szema Jisrael – na ustach.
(s. 197)
SPIS TREŚCI
Przedmowa Gordona W. Allporta
Przedmowa do wydania z 1992 roku
CZĘŚĆ PIERWSZA: Moje przeżycia w obozie koncentracyjnym
- Psycholog w obozie koncentracyjnym
CZĘŚĆ DRUGA: Podstawy logoterapii
- Sens bezsensu
- Wola sensu
- Sens cierpienia
- Logoterapia jako technika
- Sens życia
- Problem nienawiści do samego siebie
- Zbiorowa nerwica
- Nadmierny sens
- Krytyka panseksualizmu
- Metoda paradoksalnej intencji
- Postawa wobec śmierci
POSTSCRIPTUM 1984: Obrona tragicznego optymizmu
Frankl V. E., Człowiek w poszukiwaniu sensu. Głos nadziei z otchłani Holokaustu, Czarna Owca, 2023

