O czym jest ta książka?

Najważniejszy związek. O relacji z samym sobą, Iwony Majewskiej-Opiełki znanej i cenionej doradczyni rozwoju osobistego oraz autorki licznych publikacji z zakresu psychologii sukcesu i skutecznego działania – to mądry, inspirujący przewodnik skłaniający do refleksji nad fundamentem naszego życia. Autorka stawia w niej mocną tezę, że najważniejszą relacją, jaką kiedykolwiek w życiu przyjdzie nam zbudować, jest relacja z samym sobą. W przystępny, a zarazem wymagający autorefleksji sposób pokazuje, jak nasze wewnętrzne nastawienie, dialog sam ze sobą, poziom samoakceptacji oraz poczucie własnej wartości determinują jakość wszystkich innych więzi: w małżeństwie, rodzinie, pracy i społeczeństwie. Majewska-Opiełka uczy, jak przestać być dla siebie surowym sędzią, a stać się najlepszym sprzymierzeńcem, pokazując, że dbanie o własne wnętrze i dobrostan psychiczny to nie egoizm, ale konieczny warunek szczęśliwego życia.


Z mojej perspektywy…

​To oczyszczająca i budująca lektura, która trafnie diagnozuje powszechny problem: szukamy szczęścia, miłości i akceptacji na zewnątrz, zapominając, że źródło wszystkiego tkwi w nas samych. Autorka z dużym ciepłem i mądrością przypomina, że zmiana świata zawsze zaczyna się od uregulowania relacji we własnym sercu i głowie. To wspaniała, motywująca pozycja dla każdego, kto chce odzyskać ster nad swoim życiem, nauczyć się wyrozumiałości dla własnych słabości i zbudować solidny, wewnętrzny dom oparty na szacunku do samego siebie.


Najistotniejsze w poczuciu własnej wartości jest bycie sobą prawdziwym, żyjącym i działającym w zgodzie z intelektualnym , emocjonalnym, fizycznym oraz duchowym potencjałem.

(s. 93)

Poczucie własnej wartości to nasza wartościowa tożsamość, zasługująca na wszystko, co dobre. To poczucie godności, niepowtarzalności i ważności. Odczuwalne prawo do szczęścia, miłości, dobrobytu. To miłość i szacunek dla siebie i własnego ciała. To wdrukowane do podświadomości pozytywne informacje o sobie.

(s. 119)

Gdybyśmy nie porównywali się z innymi, nie musielibyśmy poskramiać ego. „Inny”, „różny”, „własny” – to są słowa, które najlepiej nas określają.

(s. 248)