info@terapia-mrozik.pl +48 506 074 740

Nastolatek, czyli kto? – warsztat dla rodziców i opiekunów prawnych nastolatków. Część 2 – Depresyjność i stany lękowe i część 3 – Ciało

Część trzecia cyklu warsztatów dla rodziców i opiekunów prawnych zamknęła nasze tegoroczne spotkania. Jak to zwykle bywa, poprzez wymianę doświadczeń i wyrażane potrzeby, uformowały się kolejne ważne tematy, którymi zajmiemy się w pierwszych miesiącach następnego roku.

Zanotowałam niektóre wypowiedzi uczestniczek spotkań. Oto one (udostępniam za zgodą osób cytowanych):

Odbijam się od skorupy mojego syna. Targają mną różne emocje: od przerażenia, przez rozpacz, wściekłość, bezsiłę i sama nie wiem przez co jeszcze. Wściekam się na niego, że nie daje mi do siebie dostępu, ale też nie wiem, czy umiałabym mu pomóc, gdyby mnie do siebie w końcu dopuścił. Koniec końców i tak obwiniam siebie. Zarzucam sobie egoizm, brak wiedzy, skupianie się na łataniu dziur finansowych, wszystko kosztem naszych kontaktów. Jestem wycieńczona. – mama 17latka

Rozwód odsłonił wszystko, co najgorsze. Z drugiej strony, dopiero, gdy się rozstaliśmy wszyscy staliśmy się dla siebie widoczni, tacy jacy jesteśmy. Przestaliśmy udawać. Zeszło ciśnienie. Nasze dzieci wykrzyczały nam swoje złości (wykrzykują nadal). To bolało, ale oczyściło się powietrze. Przedtem żyliśmy w jakiejś magmie. Nasze dzieciaki są mądrzejsze od na nas. Gdy je teraz od nowa poznaję, to zadziwia mnie fakt, że stały się takie dojrzałe. Kiedy one przeobraziły się z maluchów w dorosłe? Coś przegapiłam. – mama 14 i 16latki.

Gdy rozmawiam z wami uspokajam się i nabieram przekonania, że jestem zwyczajną mamą, ani dobrą, ani złą, tylko zwyczajną. Trochę mniej się obwiniam i mniej od siebie wymagam. I wreszcie nie chcę już na siłę się zmieniać. – zastępcza mama 13latki.

Obwiniałam się za depresję mojej córki. Za jej cięcia. Za jej mrok. Długo nie rozumiałam tego, dlaczego nie chcę widzieć jej stanów. Gdy poprosiła o zapisanie na psychoterapię, poczułam się najgorszą matką na świecie. Bo co za mnie za matka, skoro nie reaguję na cierpienie dziecka? Mam dziecko mądrzejsze, niż ja sama. Umiało o siebie zawalczyć, i teraz staje na nogach. Pracuje na terapii już 2gi rok. Będzie kiedyś o wiele lepszym rodzicem, niż ja byłam i jestem. – mama 18latki

Nie było po mojej myśli. Tak to z czasem stało się dla mnie najtrudniejsze: to, że mojej dziecko wyszło spod moich wpływów. Wszystko robił po swojemu. Od dwóch lat podejmuje się różnych drobnych prac. Tak do końca nie wiem ile zarabia i na co te pieniądze wydaje. Uczy się całkiem dobrze. No tak, właśnie sobie pomyślałam, ze nie jestem mu do niczego potrzebna. – mama 18latka

Próbowałam wszystko mu zrekompensować, ale chyba tylko materialnie. Po to, żeby nie odstawał. Jest fajnym chłopcem, ale bardzo zamkniętym. Nie nauczyłam go rozmawiać. On ma wszystko w sobie. – opiekun prawna 16latka

Intymniejsze wypowiedzi staną się kanwą nowych działań dla rodziców i opiekunów prawnych nastolatków.

Dziękuję za ten czas, za Waszą otwartość i szacunek wobec siebie. Wnosiłyście trudne własne doświadczenia, dzieliłyście się swoimi wątpliwościami, potrzebowałyście wsparcia i to wszystko miało na naszych spotkaniach swoją obecność.

Biorę od Was jeszcze większą chęć do pracy.

Dobrego czasu i do zobaczenia.

Zdj. Gabinet psychoterapii superEGO

Zdj. Gabinet psychoterapii superEGO

„Dziwny pies”- kiedy wrogość wobec najbliższych staje się Obcym” – Wykład Otwarty Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Psychoanalitycznej, 7 października 2022r.

7 października br. miałam przyjemność wysłuchania wykładu p. Elżbiety Sala- Hołubowicz pt. „Dziwny pies”- kiedy wrogość wobec najbliższych staje się Obcym”. Wykład odbył się w ramach cyklu Wykładów Otwartych Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Psychoanalitycznej.

Rzecz dotyczyła siły przenikania nieświadomości.

Na niektóre treści pacjentów otwieramy się bardziej. Bywa, że treści te wsączają się w nas głębiej, poruszają w nas, to, co wydawało się już opracowane, znane, nazwane i stabilne. Niekiedy te treści „dobierają się” do naszych nieświadomych pokładów. Jak „dziwne psy”, dziwne, bo raz łagodne i ułożone, a innym razem mordercze i przerażające. Te procesy dzieją się i w nas, i w naszych pacjentach, w różnych momentach i z różnym natężeniem.

Wszyscy jesteśmy wielopokoleniowo nasączeni treściami jasnymi dla nas, znanymi, przekazanymi przez przodków, również tymi opracowanymi (lub nie) społecznie. Ale też zagnieździły się w nas takie treści, których nie jesteśmy świadomi, traumy, które odzywają się w nas jedynie niezrozumiałymi bólami fantomowymi, bliznami czy zrostami ograniczającymi normalne funkcjonowanie.

Stany uświadamiania sobie „ciąży”, odczuwanie, że jesteśmy czymś zapłodnieni, że to coś jest w nas obecne i że być może całkiem niedługo dojdzie do naszej świadomości, urodzi się, zyska kształt, po prostu s i ę s t a n i e i będzie niemożliwym dalsze zaprzeczanie jego istnieniu, może wywoływać poczucie zagrożenia, przerażenie, chęć unicestwienia Obcego.

Wykład powstał przed obecnie toczącą się wojną w Ukrainie. Jego treść wydaje się niezwykle celnie obrazować naszą teraźniejszość. Uświadomił mi, że to czym teraz nasiąkamy już w nas pozostanie. To co przeżywamy i to przed czym chronią nas nasze własne obrony, zostanie przekazane następnym. Te doświadczenia, to jedynie kolejna warstwa. Traumy nie mają czasu.

Autorka referatu przytoczyła dwa teksty, w których odnalazła punktu wyjścia do swoich rozważań. >>>Pierwszy z nich, to wiersz Danuty Wawiłow „Dziwny pies”:

Jeden, dwa,
jeden, dwa,
pewna pani
miała psa.,
Trzy i cztery,
trzy i cztery,
pies ten dziwne
miał maniery.
Pięć i sześć,
pięć i sześć,
wcale lodów
nie chciał jeść.
Siedem, osiem,
siedem, osiem,
wciąż o kości
tylko prosił.
Dziewięć, dziesięć,
dziewięć, dziesięć,
kto z nas kości
mu przyniesie?
Może ja?
Może ty?
Licz od nowa –
raz, dwa, trzy…

>>>Drugi, to słowa piosenki zespołu Lao Che pt. „Wojenka”:

Raz i dwa, raz i dwa
Dziewczynka Wojenka na imię ma
Trzy i cztery, trzy i cztery
Dziwne ona ma maniery
Pięć i sześć, pięć i sześć
Wcale lodów nie chce jeść
Siedem, osiem, siedem, osiem
Wciąż o kości tylko prosi
Dziewięć, dziesięć, dziewięć, dziesięć
Kto z was kości jej przyniesie?
Może ja, może ty?
Licz od nowa: raz, dwa, trzy

Gdyby do nas przyszła
Skłamałbym, że wyszłaś
Że na świat nie przyszłaś
Kłamałbym jak popadnie
Choć kłamać, córeńko nieładnie

Nieładnie, nieładnie

Gdy dorosły chmurny – marszczy brew
Wtedy wojna jest i psika krew
Wojna to sport, a sport to zdrowie
Skoki do gardła i rzuty ołowiem
Zawsze jest powód do użycia noża
Płock żąda dostępu do morza!
Żołnierz na wojnie gnije w okopie

Żona pisze: brzuch duży i mały kopie

Myśli żołnierz – w dupie z wami i waszymi wojnami
Myśli żołnierz – w dupie z wami i waszymi wojnami
Myśli żołnierz – w dupie z wami i waszymi wojnami

Gdyby do nas przyszła
Skłamałbym, że wyszłaś
Że na świat nie przyszłaś
Kłamałbym jak popadnie
Choć kłamać, córeńko nieładnie

Nieładnie, nieładnie

Gdyby do nas przyszła
Żeby ją zaraza ścisła
Żeby ją zabrała Wisła
Jak mnie słyszysz
Ja Wisła, Ja Wisła!
Ja Wisła, Ja Wisła!
Jak mnie słyszysz
Ja Wisła, Ja Wisła!
Ja Wisła, Ja Wisła!

Autorzy utworu: Michal Jastrzebski / Maciej Dzierżanowski / Mariusz Denst / Rafal Sebastian Borycki / Hubert Marcin Dobaczewski / Filip Jacek Rozanski / Rafal Mariusz Kolacinski

Nastolatek, czyli kto? – warsztat dla rodziców i opiekunów prawnych nastolatków. Część 1 – Relacje interpersonalne nastolatków

Warsztat dla rodziców i opiekunów prawnych nastolatków, vol. 1 – Relacje interpersonalne nastolatków

Za nami wrześniowe spotkanie, pierwsze z cyklu trzech. W kameralnych warunkach przyglądaliśmy się temu, jak funkcjonują nasze nastolatki, zarówno w środowisku rodzinnym, jak i rówieśniczym, z czym się mierzą, jak manifestują swoje potrzeby, w jaki sposób zaznaczają własne granice. Ważne były również refleksje i wnioski na temat nas samych, dorosłych, naszej gotowości (lub braku) do podejmowania dialogu z własnym, dorastającym, dzieckiem. Do zobaczeniu na kolejnym spotkaniu!

Leki na depresję

zdjęcie: pixabay

Na podstawie 60 badań obejmujących 1569 pacjentów i zdrowych ochotników otrzymujących leki przeciwdepresyjne, u których wykonano badanie funkcjonalnego rezonansu magnetycznego, dokonano metaanalizy efektów działania leków na poziomie aktywności ośrodków mózgowych. Wyniki tej metaanalizy ujawniły, jak wiele różnych regionów mózgu i obwodów neuronalnych jest włączonych w efekty działania leków przeciwdepresyjnych. Zarówno u pacjentów z depresją, jak i u zdrowych ochotników przyśrodkowa kora przedczołowa i ośrodki limbicznej odpowiedzi emocjonalnej (przednia część zakrętu obręczy, jądro migdałowate, wzgórze) wykazywały zwiększoną odpowiedź na bodźce pozytywne i zmniejszoną odpowiedź na bodźce negatywne pod wpływem podawania leków przeciwdepresyjnych. Leki przeciwdepresyjne zwiększały aktywność grzbietowo-bocznej kory przedczołowej, która jest kluczowym regionem zaangażowanym w regulację emocjonalną w sytuacji odbioru zarówno pozytywnych, jak i negatywnych bodźców. Wyniki te wskazują, że leki przeciwdepresyjne działają poprzez normalizowanie nieprawidłowej odpowiedzi neuronalnej u osób z depresją – zwiększenie aktywności mózgu w odpowiedzi na pozytywne bodźce i zmniejszenie aktywności w odpowiedzi na negatywne bodźce. To działanie obejmuje szerokie obszary mózgu, zarówno sieć odpowiedzi emocjonalnej, jak i mechanizmy regulacji emocji na poziomie korowym.

Polecam cały artykuł przeglądowy Jak naprawdę działają leki przeciwdepresyjne, autor: dr hab. n. med. Sławomir Murawiec, psychiatra https://www.termedia.pl/Jak-naprawde-dzialaja-leki-przeciwdepresyjne,98,40443,1,0.html

Krótki urlop, czyli być jak Fum

Wszystkie Fumy uważają, że głównym ich zajęciem jest wypoczywanie, w związku z czym usiłują wypoczywać z całych sił i bardzo je to męczy, ale ponieważ jedyną formą działania po zmęczeniu powinno być wypoczywanie, więc znów wypoczywają, co je bardzo męczy, i tak w kółko.

/Maciej Wojtyszko, Bromba i inni/

Być jak Fum, co jakiś czas… O, tak! Staram się regenerować tak, by się tym zmęczyć i następnie musieć wypocząć po tymże – to dla mnie sens czasu wolnego od pracy. Polecam! 🙂

A jakie cudowne pchają się pomysły (parami i solo) dotyczące działań zawodowych i prywatnego zadowolenia! Zapisuję skrzętnie, gromadzę, będę realizować.

Do zobaczenia w gabinecie (od 18 lipca)!

Do doświadczania na warsztatach (tematy i terminy ogłoszę chwilę po wakacjach)!

Koniec i początek

Za mną kolejny okres wyzwań i doświadczeń siebie w procesach, czas przyswajania wiedzy, odkrywania siebie na nowo, wzmacniania warsztatu pracy, czas nabierania dystansu, okres walki i odpuszczania, konfrontacji z własnymi słabościami, obserwacji, dostrajania ect. A to wszystko w specyficznym czasie, pełnym niepewności, niecodziennych i nieprzewidywanych zagrożeń…

Cykliczność: zamysł, ekscytacja, realizacja, przyswajanie, zmaganie, znużenie, ulga zbliżającego się końca, koniec, a wraz z nim satysfakcja, czas wolny, odpoczynek… przed następnymi wyzwaniami…

Początek i … koniec, który staje się już za chwilę początkiem

Życie, pełne zaciekawienia, lęków, projekcji, chwilowych regresji, w konsekwencji: życie warte życia!

Rozwój i ogromna satysfakcja!

Publikacja: Dzieci – uchodźcy. Standardy, narzędzia diagnozy i wsparcie psychologiczne

Pobrano z www PFM

Opis publikacji: Książkę adresujemy do psychologów, terapeutów, pedagogów. Wierzymy, że będzie ona pomocnym narzędziem na etapie przygotowań do diagnozy i jej realizacji, wyboru narzędzi diagnostycznych i przygotowań do pracy terapeutycznej w gabinecie. Niektóre z treści mogą być użyteczne dla szerszego grona osób pracujących z dziećmi, np. rozdział dotyczący arteterapii może stać się inspiracją dla nauczycieli. Zwracamy jednak uwagę, że niektóre z publikowanych tu treści są skierowane wyłącznie do psychologów – osób z odpowiednimi uprawnieniami i umiejętnościami diagnostycznymi i terapeutycznymi. Publikacja „Dzieci – uchodźcy. Standardy, narzędzia diagnozy i wsparcie psychologiczne” powstała w ramach 27–miesięcznego projektu „Pierwsze kroki w Polsce. Wsparcie prawne, psychologiczne i integracyjne dla dzieci i dorosłych poszukujących ochrony w Polsce”.

Wykład: Kreatywna iluzja w parach: refleksje na temat wartości doświadczeń przejściowych wartości doświadczeń przejściowych w relacjach pary, 28.03.2022r.

Sekcja Par i Rodzin PTPP zorganizowała wykład: Kreatywna iluzja w parach: refleksje na temat wartości doświadczeń przejściowych wartości doświadczeń przejściowych w relacjach pary, który wygłosiła p. Julie Friend, psychoanalityczka w Psychoanalytic Couple Psychotherapy Group z San Francisco.

Po wykładzie dyskutowaliśmy nad jego treścią.

Szczególnie istotne były dla mnie aspekty dotyczące sztywności w relacji, tkwienia każdej z osób w swoich narcystycznych wymogach wobec drugiej osoby, gdy jest trudno skontenerować wzajemnie uczucia, emocje, potrzeby. „Gdy partnerzy nie potrafią funkcjonować ze sobą wzajemnie w kontenerujący sposób, kreatywność i życie emocjonalne są bardzo zahamowane i ograniczone.”

Do takiej diady dołącza trzecia osoba – psychoterapeuta, który konteneruje, sprawdza ku czemu zmierza agresja w parze, czy osoby „widzą” jeszcze swoje twarze, mimo przeżywanej złości, mimo nienawistnych komentarzy, obnażających opowieści.

Dziękuję za możliwość uczestnictwa w wydarzeniu. Już czekam na następne za 2 miesiące.